Gdy myślę Orlęta… Uczniowie Jedenastki o swoim Patronie

Czasem wątpimy. My – Nauczyciele – czasem wątpimy w Was – naszych Uczniów. Wydaje nam się, że to, co próbujemy Wam przekazać, nie trafia na podatny grunt, że wartości, które chcemy w Was zaszczepić, są gdzieś obok, ale nie są Wam bliskie, nie są Wasze.
Szukacie drogowskazów, błądzicie, jak każdy, a ostatecznie zawsze nam udowadniacie, że było warto nakłaniać, prosić, przekonywać, a nawet zmuszać, by móc dziś od Was usłyszeć te słowa. Zobaczyć, że myślicie podobnie, na nowo uwierzyć, że to, co robimy, nawet gdy nie jesteście nastawieni do naszych działań entuzjastycznie, gdy nie ma nas przy Was, ma sens.
Dziękuję Wiko, Zuziu, Agatko, Kacprze, Nastko, Zuziu, Madziu, Ewciu, Kubo, Malwinko, Kasiu, Alu, Julko, Kingo, Wojtku, Karolciu, Julko, Maju, Tomku.

Dziś gdy tak trudno nam się spotkać i nie mamy okazji uczcić w tradycyjnej formie bohaterskiej obrony Lwowa z 1918 roku, wsłuchajcie się w głos najmłodszego pokolenia – uczniów Jedenastki – którzy mówią z głębi młodego serca o Patronie swojej szkoły – Orlętach Lwowskich.
Dla tych, którzy zaczynają z nami – starszymi uczniami i nauczycielami Jedenastki – swoją szkolną wędrówkę i dopiero poznają Lwowskie Orlęta.
Dla tych, którym ciągle trzeba przypominać historię obrońców kresowego grodu, by nigdy nie zapomnieli. A także dla tych, którzy zawsze pamiętają i rozpiera ich duma z tego, kim są.
A przede wszystkim dla tych, którzy zwątpili, bo zawsze warto…

 

e dziennik

teams

solid

telefon m

opolskie na rower mini1

logo niepodlegla

prezydent

logo minister

50 lat logo

projekt

Dzisiaj 85

Wczoraj 307

Tydzień 392

Miesiąc 5492

Wszystkich 436471

W tej chwili stronę odwiedza 31 gości.